Pod koniec
w drobne kontury kwiatów
wdarło się nieco z fioletu;
nosił się późny wieczór i...
"Ja też chcę uciec po różdżki!"
...
Płonące po niebie gwiazdy
skupiły się w kąciku okna,
posłuchać czytanych bajek.
Jedna spadła pod nosy,
dając nadzieję na szczęście.
A kwiaty śpiące naokół - były całą noc białe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz